piątek, 3 lutego 2012

Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj swój uśmiech. ♥

Witajcie ;**

Dzisiaj dzień nie jest zły, tylko za oknem ponuro –.- Z lekcji miałam tylko dzisiaj zajęcia artystyczne i powiedziałam pani o konkursie fotograficznym ,w którym wygrałam :) będą dodatkowe punkty :D jeah :D Ale dzisiaj miałam napisać o moim humorze. :) No to tak :

Mój humor przeważnie nie jest tak ustabilizowany jak teraz, serio. :) Od niedzieli jestem strasznie szczęśliwa, nie mam jakiegoś jednego wielkiego powodu. Jakiejś konkretniej przyczyny. Ale w niedziele sporo myślałam o sobie i uświadomiłam sobie, że ostatnio mam straszne zjazdy, non stop się śmieję, staram się pocieszać innych nawet wtedy, gdy ja nie mam humoru. Ostatnio stało się dla mnie bardzo ważne, by dawać innym nadzieję, że zawsze jest wyjście, że zawsze może być lepiej, ale to my też musimy tego chcieć. Uwielbiam innych doprowadzać do płaczu, ale oczywiście płaczu  z powodu śmiechu. ;) strasznie się cieszę,gdy rozbawię osobę ,która nie ma humoru, która jest smutna. I w takich momentach jestem z siebie dumna ! :D uwielbiam obdarowywać innym moim szczęściem. Czasami nawet kosztem samej siebie. To wszystko tak we mnie buzuje, ta energia, radość, chęć jej przekazania. Ostatnio niektórzy ludzie powiedzieli mi ,że przez to mam wartościową duszę. Kiedyś taka nie byłam.. Byłam inna, więc jestem też dowodem na to, że jeżeli człowiek chce, to potrafi się zmienić. Nawet z pesymisty w optymistę, Tak jak JA. Najważniejsze jest to, że ostatnio przez tą pomoc :

UWIERZYŁAM, ŻE JESTEM DOBRYM CZŁOWIEKIEM, ŻE JESTEM OSOBĄ WARTOŚCIOWĄ, W KOŃCU SAMĄ SIEBIE DOCENIŁAM !!

To na tyle ,ale chcę Was zachęcić, abyście nigdy nie tracili uśmiechu z twarzy, bo może Wasz uśmiech jest komuś potrzebny do szczęścia. Doceniajcie to ,co macie. :)

JA STWIERDZAM, ŻE JESTEM OSOBĄ PSYCHICZNIE POZYTYWNIE ŚWIRNIĘTĄ ! :D MAM SZCZĘŚCIE ,ŻE POTRAFIĘ DOPROWADZAĆ INNYCH DO ŁEZ :D CIESZY MNIE TO :D JESTEM STUKNIĘTA I JESTEM Z TEGO DUMNA. KOCHAM LUDZIOM PRZEKZYWAĆ MÓJ HUMOR. MOJĄ RADOŚĆ I GŁUPOTĘ . TAKA WŁAŚNIE JESTEM. :D

STWIERDZAM, ŻE JESTEM BEZCENNA. ♥ MÓJ OPTYMIZM NIE GAŚNIE, MIMO ŻE PROBLEMÓW MAM CO NIE MIARA ♥

Ten oto obrazek z bestów wstawiła do mnie przyjaciółka na Facebooku :D co to przyznało, że jestem strasznie świrnięta :D dziękuję, że moi przyjaciele to doceniają :D kocham ich darzyć moją dawką humoru :)

IMG_2999

Moje ostatnie zdjęcia <3 zakochałam się w nim <3

środa, 1 lutego 2012

każdy ranek daje szanse na to by wieczorem móc sobie powiedzieć : To był szczęśliwy dzień .♥

Witajcie ! :)

Przepraszam Was za moją nieobecność, ale cóż nauka i wiele innych spraw na głowie. :) ale ogarnęłam i jest Okej ;) Dzisiejszą notkę poświęcę na krótką recenzję książki “Nigdy i na zawsze”, gdyż o to prosiliście, a ja ją niedawno skończyłam. ( czytanie jej też było powodem mojej  nieobecności, jak wciągnęła nie potrafiłam się oderwać) No to tak :

IMG_2554

Książka jest : NIEZIEMSKA ♥ kocham ją, totalnie ją kocham. Wprowadziła do mnie takie uczucia  podczas jej czytania, że masakra, raz się uśmiechałam, potem wzdychałam, potem zdarzyło się uronić łezkę, potem smutek. Pobudziła mnie strasznie to refleksji nad życiem, nad tym, że nie można odkładać go na później oraz tego, że każda miłość ŻYJE WIECZNIE. Jeżeli chcemy to potrafimy dokonać swego i tego się trzymajmy.

Oto recenzja jednej z czytelniczek książki, która mi się spodobała :

“Wielu ludzi wierzy w reinkarnację. Wyznawcy tego poglądu są przekonani, że po śmierci narodzą się ponownie w ciele innej osoby, zwierzęcia lub nawet rośliny. Ann Brashares właśnie tę filozofię przyjęła w fabule swojej powieści “Nigdy i na zawsze”.

Pisarka przedstawia swoim czytelnikom świat, w którym ponowne narodziny są czymś oczywistym, jednak nie wszyscy ludzie wiedzą o tym, że kiedyś już żyli. Zależy to od tego, czy posiadają Pamięć. To ona jest wyznacznikiem świadomości kolejnego życia i posiadania wspomnień tego, co już kiedyś spotkało ową duszę na tym świecie.

Główny bohater - Daniel Pamięć posiada i wie, że żyje po raz kolejny. Po raz pierwszy narodził się ponad tysiąc lat temu. Ale żyjąc w Afryce Północnej w piątym stuleciu przeżył coś, co odbiło się na każdym z jego kolejnych wcieleniu. Walcząc u boku brata wraz z innymi wojownikami napadł na pewną wioskę. Tu doszło do rabunku, podpaleń i zagłady osady. Tu, w trakcie podpalenia skromnej afrykańskiej chaty, Daniel poznał Miłość swojego życia. Na progu palącego się domu stanęła dziewczyna, która na zawsze zamieszkała w jego sercu. To jej poszukiwaniom odda się Daniel w kolejnych wcieleniach. A ona będzie raz na wyciągnięcie ręki, kiedy indziej pozostanie tylko ulotnym wspomnieniem. Mimo to Daniel będzie jej oddany na zawsze. Choć czasem spotka ją jako małą dziewczynkę, innym razem, jako cudzą żonę. Czy w końcu uda im się stworzyć dom, rodzinę, być szczęśliwymi?

Akcja tej książki biegnie dwutorowo. Z jednej strony poznajemy kolejne wcielenia Daniela i wybranki jego serca, z drugiej śledzimy ich losy w XXI wieku. Te dwa wątki przeplatają się wzajemnie, tworząc niezwykle ekscytującą fabułę. Bo jak nie przejąć się losami tak niezwykłej pary? Oboje są bardzo wrażliwi, subtelni, przeżywają przeróżne perypetie i przygody, a do tego wciąż grozi im niebezpieczeństwo ze strony pewnej osoby.

Oryginalny pomysł fabularny wciąga. Choć to książka o uczuciach, nie jest słodkim romansem napisanym tylko dla kobiet. Relacje między Danielem a Lucy poznajemy zarówno oczami dziewczyny, jak i jej wybranka. „Nigdy i na zawsze” łączy wiele gatunków – znajdziecie tu elementy fantastyczne, romantyczne, przygodowe czy sensacyjne. Akcja toczy się bardzo wartko. Nie brak w niej także elementów historycznych i autentycznych postaci, które osiągnęły pewną popularność. Cóż, świat się zmieniał, cywilizacja osiągała coraz wyższy stopień rozwoju, ale sfera uczuć i ludzkich namiętności pozostała niezmienna - to właśnie, moim zdaniem, jest przesłaniem tej powieści.

Oprócz wątku uczuciowo- obyczajowego zaciekawiły mnie dyskretne opisy minionych czasów. Ciekawe tło, świetnie wykreowani bohaterowie, mnóstwo zawirowań akcji - to największe atuty książki Brashares, których nie sposób nie docenić.

Książka “Nigdy i na zawsze” to wspaniała literacka podróż przez świat i przez stulecia. Myślę, że spodoba się i młodszym i starszym czytelnikom oraz zapewni sporą dawkę emocji, wzruszeń i stanie się doskonałym towarzyszem na zimowy wieczór.”

 

Kochani wkrótce dam następną notkę, o moim humorze, bo już od niedzieli uśmiecham się od ucha do ucha, chciałabym się z Wami tym podzielić oraz moim poglądem na świat i chęcią darzenia innych moją energią i uśmiechem. ;)

IMG_3119  

IMG_3117

A i dziękuję za tyle lajków !!!! :)